
W ramach 35. kolejki Serie A, SSC Napoli pojechało do Mediolanu na San Siro, gdzie rozegrało bardzo trudny mecz z Interem. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.
SSC Napoli bardzo dobrze rozpoczęło spotkanie bardzo groźną akcją. Gdy Neapolitańczycy wtargnęli w pole karne, piłkę dostał Jose Callejon. Niestety Hiszpan chciał jeszcze podawać do Higuaina, a dogranie nie doszło do Argentyńćzyka.
Kolejną sytuację Caletti miał w 13. minucie. Hiszpan dotał bardzo dobre podanie na dobieg, minął obrońców i był prawie sam na sam z Handanowiciem. Jednak tu również zdecydował sie dograć do El Pipity, a ten nie przyjął sobie futbolówki i Azzurri stracili piłkę.
W drugiej odsłonie już po 5 minutach Neapolitańczycy mogli wyjść na prowadzenie. Podanie Gokhana Inlera bardzo ładnie odnalazło Higuaina w polu karnym. Niestety jego strzał został zablokowany. Mimo to Patronopei nie stracili piłki, która trafiła do Mertnesa. Ten nie zdecydował się na strzał i nic więcej z tego nie wynikło.
Fenomenalną sytuację miał w 82. minucie Gokhan Inler. Szwajcar dostał podanie od Marka Hamsika, po czym minął Ranocchię i wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem. Niestety jego strzał obił jedynie słupek Handanowicia.
Kilka minut przed końcem do potężnego strzału zebrał się Gonzalo Higuain. Jednak El Pipita został zatrzymany przez Andreolliego, co skońćzyło się urazem Argentyńczyka. Występ 26-latka w finale Coppa Italia jest zagrożony, a wręcz niemożliwy.

W ramach 35. kolejki Serie A, SSC Napoli pojechało do Mediolanu na San Siro, gdzie rozegrało bardzo trudny mecz z Interem. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.
Matthew19
No nie ma szczęścia Gonzalo, i to podwójnie. Dopiero się wyleczył i jedyny finał w tym sezonie straci... Jeszcze liczę na cud. Co do gry można być chyba zadowolonym bo na trudnym terenie raczej mieliśmy przewagę