
Maradona w reprezentacji Argentyny zadebiutował 27 lutego 1977 r., w wygranym spotkaniu z Węgrami. Pierwszą wielką imprezą, na której Maradona grał w barwach narodowych były Mistrzostwa Świata Juniorów, gdzie został wice królem strzelców (6 bramek) zdobywając przy tym Mistrzostwo.
W 1982r. Diego znalazł się w kadrze reprezentacji na Mistrzostwa Świata w Hiszpanii, w których Argentyna przeszła pierwszy etap turnieju, jednak w drugim poległa. Maradona w ostatnim meczu otrzymał czerwoną kartkę.
Maradona poprowadził jednak swą reprezentacje do triumfu na Mundialu już cztery lata później w Meksyku. W finale Argentyna pokonała RFN 3:2, jednak największym echem odbiła się sytuacja z ćwierćfinału z Anglią, gdzie Maradona strzelił dwie bramki, w tym jedną ręką. El Diego tłumaczył się, że pomogła mu ręka Boga, a do niesłusznie zdobytej bramki przyznał się dopiero po 19 latach.
Na kolejnym Mundialu, we Włoszech, Mardona był kapitanem Argentyny, która zdobyła drugie miejsce.
Rok po Mundialu, w wyniku przeprowadzonego testu, wykryto u El Diego niedozwolone środki dopingowe.
Mistrzostwa Świata w 1994 r., rozgrywane w USA, były ostatnią piłkarską przygodą Diego z reprezentacją. To wtedy powtórnie przeprowadzono test antydopingowy, którego wynik był pozytywny.
Diego podczas 18 lat reprezentacyjnej kariery, rozegrał w niej 91 spotkań, strzelając 34 gole.
Jednak drogi Maradony i reprezentacji Argentyny zeszły się znów w 2008 r., kiedy to przejął on stanowisko selekcjonera tej reprezentacji. Pod jego wodzą Argentyna zakwalifikowała się do MŚ w RPA (2010), gdzie dotarła do ćwierćfinału. 27 lipca 2010 r. dostał propozycję przedłużenia współpracy z reprezentacją, jednak pod warunkiem zmiany reszty sztabu szkoleniowego. Maradona nie przystał na te warunki i zrezygnował z funkcji.
Pierwszą przygodę trenerską Maradona rozpoczął w klubie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich(Al-Wasl Dubaj), który prowadził od 16 maja 2011, do 10 lipca 2012.
Dziś Maradona znany jest głównie z kontrowersyjnych wypowiedzi, takich jak choćby ostatniej nt. nagrody dla najlepszego gracza MŚ w Brazylii przyznanej jego rodakowi Messiemu. "Messi? Dałbym mu niebo, jeśli byłoby to możliwe - mówi Mistrz Świata z 1986 roku w telewizji Telesur. - Nie jest jednak w porządku, kiedy ktoś wygrywa jakąś nagrodę, a na to nie zasługuje. Zdobył tę nagrodę tylko dlatego, że był to chwyt marketingowy" - dodaje Maradona.
Mimo tych uszczypliwych słów dla wielu kibiców, m.in. tych Napoli, zostanie on prawdziwą legendą futbolu i fenomenem na skalę historyczną, którą wspominać będziemy jeszcze bardzo, bardzo długo.
