
Już w niedzielny wieczór Azzurri po raz pierwszy zagrają na własnym stadionie w tym sezonie w ramach Serie A. Rywalem Napoli w tym starciu będzie Atalanta, która jako jedyna zachowała w ubiegłorocznej kampanii dwukrotnie czyste konto w potyczkach z Neapolitańczykami i uzbierali komplet punktów w tych starciach. Pierwszy gwizdek Marco Di Bello zabrzmi o 20:45, a spotkanie relacjonować będzie Eleven Sports.
Start tego sezonu dla Atalanty jest niezwykle trudny. La Dea w pierwszej kolejce mierzyła się z Romą i mimo że była stroną dominującą w tym starciu uległa 0:1 po bramce Kolarova z rzutu wolnego. To był jedyny celny strzał Rzymian w tym meczu. Po wicemistrzu Włoch przyszedł czas na trzecią drużynę ubiegłego sezonu. Podopieczni Gasperiniego zdają sobie sprawę, że osiągnięcie sprzed roku, czyli 4 miejsce w Serie A wydaje się nie do poprawienia. Nie chodzi jedynie o siłę drużyny, która od ubiegłej kampanii straciła Kessiego i Contiego. Poczucie to potęguje udział w Lidze Europy (swoją drogą trafili do ciężkiej grupy), a także inne traktowanie przez pozostałe kluby w lidze. Nikt już nie patrzy na Atalantę jak na przeciętną drużynę, której nie grozi ani spadek, ani walka o europejskie puchary. Teraz La Dea postrzegana jest jako potentant próbujący napsuć krwi silnym i możnym Serie A. O ich potencjale dotkliwie przed rokiem pzekonało się właśnie Napoli. Azzurri dwukrotnie musieli uznać wyższość piłkarzy z Bergamo. Najpierw na Atleti Azzurri d\'Italia (1:0 po bramce Petagny), a później w Neapolu (0:2 po dwóch trafieniach wykupionego wcześniej przez Juventus Caldary). Jak się później okazało sześć straconych punktów w tych starciach teoretycznie dawałoby upragnione Scudetto Neapolitańczykom. Nie ma co jednak aż tak daleko posuwać się w "gdybaniu".
Azzurri zdają sobie sprawę, że nie mogę pozwolić na powtórkę z rozrywki sprzed roku. Szybko po tym jak we Francji wywalczyli sobie awans do Ligi Mistrzów skupili się na przygotowaniach do rywalizacji z Atalantą. Podtekstem tego spotkania będzie także rywalizacja dwóch menadżerów, którzy na nowo zdefiniowali prowadzone przez siebie drużyny, dzięki czemu są postrzegani jako jedni z najlepszych w Serie A. Sarri, który przekazał nową filozofię Neapolitańczykom i ustabilizował ich poziom gry. Po drugiej stronie Gasperini, który wprowadził Atalantę na zupełnie nowy poziom i pokazał im włoską piłkę z zupełnie nowej perspetywy, z niemal szczytu tabeli. W te rejony klasyfikacji mogli zapędzać się jedynie najwięksi fani La Dei, ale jeszcze przed rozpoczęciem tamtego sezonu za coś takiego groził kaftan bezpieczeństwa.
O ile Atatalnta może wystawić swój najmocniejszy skład, to Azzurri będą musieli sobie radzić bez Hysaja, choć biorąc pod uwagę jego występ przeciwko Saint-Maximin w eliminacjach do Ligi Mistrzów oraz okolczności w jakich wypadł z boiska w meczu z Hellasem, to trudno mówić tu jakimś poważniejszym osłabieniu.
Przewidywany skład Napoli (4-3-3):
Reina; Maggio, Albiol, Koulibaly, Ghoulam; Zielinski, Jorginho, Hamsik; Callejon, Mertens, Insigne
Przewidywany skład Atalanty (3-5-2):
Berisha; Toloi, Caldara, Masiello; Hateboer, Cristante, Freuler, Gosens; Kurtic; Gomez, Petagna
Jaki wynik obstawiacie? Czy Azzurri będą kontynuować swój zwycięski marsz?

Już w niedzielny wieczór Azzurri po raz pierwszy zagrają na własnym stadionie w tym sezonie w ramach Serie A. Rywalem Napoli w tym starciu będzie Atalanta, która jako jedyna zachowała w ubiegłorocznej kampanii dwukrotnie czyste konto w potyczkach z Neapolitańczykami i uzbierali komplet punktów w tych starciach...