Wtorkowy remis 1:1 z drużyną Salzburga nie przeszedł bez echa.Rozgoryczona publiczność już podczas meczu dawała oznaki niezadowolenia z ostatnich wyników zespołu.Z doniesień medialnych wynika,że także władze klubu nie są z rezultatów usatysfakcjonowane.
Z dostępnych informacji wynika,że klub z kadrą seniorską postanowił postąpić tak samo jak z zespołem młodzieżowym,który od rówieśników z Austrii dostał tęgie baty.Piłkarzy miało czekać zamknięte zgrupowanie mające trwać do następnego meczu.Azzurich wyraźnie denerwuje fakt,że o planowanym treningu dowiedzieli się z mediów i to tuż przed pojedynkiem z Salzburgiem.Syn właściciela klubu, Dino de Laurentiis,który zawitał do szatni po meczu w celu pinformowania graczy o karnym zgrupowaniu,spotkał sie z wyraźnym oporem.Protestowali szczególnie najbardziej doświadczeni piłkarze zespołu: Mertens,Koulibaly ,Insigne ,Callejon.Gdy Dino De Laurentiis zagroził karami za działanie na szkodę Napoli to został przez Allana skwitowany słowami,by pieniądze włożył sobie tam gdzie słońce nie dochodzi.Aby nie doszło do fizycznych utarczek,zawodników uspokajał Ancelotti.Trener polecił,by gracze wrócili do domów.Sam,zaś nie wziął udziału w pomeczowej konferencji prasowej.Jest oczywiste,ze zrobił to,by nie przyznać przed kamerami,że zawodnicy zbuntowali się wobec władz klubu.
Z zaistniałej sytuacji wynika jeden fakt: piłkarze uznają karne zgrupowanie za bezsens.Szczególnie mają za złe fakt,że o planach klubu dowiedzieli się z mediów,a nie od władz Napoli.Z kolei dla Laurentiisa niewygodnym jest fakt,że Ancelotti wspiera swoich podopiecznych.
Jest to największy kryzys w najnowszej historii Napoli.Jak zostanie zażegnany pokaże najbliższa przyszłość.
Jak sądzicie,kto jest bardziej winny zaistniałej sytuacji: piłkarze czy władze klubu?

Pawel Bonik
Uważam, że ADL jest osobą nieco apodyktyczną, ale to cecha wielu właścicieli klubów. Trudno się temu dziwić, bo to on wkłada w przedsięwzięcie energię i pieniądze. W dodatku on akurat nie przyszedł na gotowe, nie rzucił na stół worka z kasą, jak szejkowie czy Chińczycy. Podniósł klub z dna i doprowadził go niemal na szczyt. Wydaje się, że buduje klub dość racjonalnie, wle też z jakimś planem. Ma prawo się wściec, skoro po letnich wzmocnieniach drużyna gra gorzej niż poprzednio. ADL postępuje emocjonalnie i niepotrzebnie podjął decyzję o karach bez konsultacji z trenerem. Ale z drugiej strony on jest raczej w porządku w stosunku do piłkarzy i należy mu się z ich strony szacunek. Zwłaszcza, że naprawdę spisują się mocno poniżej oczekiwań i wszyscy wokół mają już dosyć pitolenia o pechu, dobrej grze i konieczności zachowania spokoju. Podsumowując: ADL mógł wybrać inny sposób na wstrząśnięcie drużyną, ale piłkarze nie powinni olewać właściciela klubu i przez swoje gówniarskie zachowanie narobili sobie dodatkowych problemów. Ciężko im będzie przekonać kibiców, że robią dla klubu wszystko, co się da.
Mako
Problem tkwi w tym, że żaden człowiek nie lubi, jak mu się coś nakazuje. A "Prezes" kazał im się skoszarować w odosobnieniu od rodziny. Takie zabiegi można robić w zniewolonym kraju albo harcerzom na obozie, ale nie zadziała to na dorosłych, majętnych, nieuwiązanych wolnych ludzi. To, że się komuś płaci, nie znaczy że można panować nad jego życiem. Dzisiaj koszary, a jutro? Moim zdaniem "Prezes" posunął się za daleko. Piłkarze odejdą tam, gdzie będzie lepsza atmosfera, to duży rynek pracy
MichalloSSCN
#TeamADL. Żałosne zachowanie piłkarzy, po remisie z wielkim Salzburgiem stwierdzają że niepotrzebne im więcej treningów. xD
Pawel Bonik
Mako, nikt nie lubi, jak mu się coś nakazuje. Za to każdy lubi, jak mu ktoś płaci kilka milionów euro. Piłkarz to nie jest zwykły zawód.
vicbet
https://mocnastawka.blogspot.com/ - Trafiony kurs 3528 i zdjęcie kuponu na blogu! do tej pory wszystkie kupony trafione. Już dziś jest dostępny kolejny kupon z wielkim kursem! polecam bo sam obstawilem ostatni ich kupon i zarobilem. Są rzetelni.