Pięć moich obserwacji po niedzielnej wygranej z Cagliari
1. Milion szans, cztery gole
Napoli wczoraj zdominowało Cagliari. Łącznie oddało aż 34 strzały, z czego 11 było celnych. Nasz współczynnik xG (czyli "spodziewanych goli") wyniósł aż 5,25! Jeszcze żadna drużyna Serie A w tym sezonie nie miała tak wysokiego wyniku. Dla porównania: gdy strzelaliśmy 6 bramek Genoi nasze xG wyniosło 2,34. Jeśli popatrzymy na tę kolejkę: Inter strzelający 6 goli - xG 2,46; Atalanta 5 goli - 3,5 xG; Juventus 4 gole - 3,54 xG. Wykreowaliśmy mnóstwo sytuacji, które marnowali Lozano, Politano, Petagna i Insigne. W następnych meczach prosi się o lepszą skuteczność.
2. Prawdziwy GDL wrócił
Niesamowite, co robi z piłkarzem odpoczynek! Di Lorenzo grając po ~280 minut w tygodniu nie grał na miarę swoich możliwości w listopadzie i grudniu. Wczoraj jednak zagrał bardzo dobrze. Świetnie podłączał się do akcji ofensywnych, notując asystę przy drugim trafieniu Zielińskiego. O ile będzie czasem oszczędzany kosztem Hysaja lub Malcuita będę spokojny o jego występy
3. Lewa obrona
Przed meczem dyrektor sportowy naszego klubu Cristiano Giuntoli stwierdził, że kadra Napoli jest kompletna. Patrząc na kolejny słaby mecz Ruiego jestem odmiennego zdania. Może warto zadzwonić do Londynu i ściągnąć z Chelsea niechcianego Emersona? Były lewy obrońca Romy to piłkarz lepszy, który potrzebuje minut przed EURO. Dobrze dogaduje się w reprezentacji z Insigne. Skoro dogadaliśmy się z nimi w sprawie Bakayoko, to może pora na drugie wypożyczenie z klubu Premier League
4. Zieliński znowu błyszczy
Powiem tak: długo mnie Piotrek w Napoli nie przekonywał. Miał dobre momenty, ale w tym wszystkim brakowało takiej konsekwencji, równiejszej formy jak i brania gry na siebie i ciągnięcia zespołu w trudnych momentach zdobywając bramki. Polak poprawił się w wielu aspektach gry i po bardzo dobrym 2020 roku fenomenalnie zaczął kolejny, zdobywając dwa piękne gole. To jest ten piłkarz, który powinien w reprezentacji grzać ławę kosztem Góralskiego, Krychowiaka i Linetty'ego?
5. Gra bez napastnika?
Mertens i Osimhen są kontuzjowani, Petagna gra średnio. Zauważył to Gattuso i wpuścił za niego Politano, a przez ostatnie 15 minut Napoli grało z przodu trójką Politano-Lozano-Insigne. Kto wie, może ze Spezią znowu przetestujemy ten wariant? Wydaje się, że Chucky w roli "9" mógłby przypominać ruchy Osimhena, a wymienność pozycji w ataku sprawiłaby, że Napoli byłoby jeszcze mniej przewidywalne.

daamian12
Bardzo chętnie bym zobaczył Lozano grającego na ''9'', na pewno byłby o wiele bardziej ruchliwy niż Petagna i mógłby siać zamęt w szykach obronnych przeciwnika, to może zadziałać. Zobaczymy czy Gatusso spróbuje zagrać w taki sposób, najbliższy mecz będzie dobrą okazją na przetestowanie takiego wariantu.
Pawel Bonik
Zieliński czasem (choćby właśnie w meczu z Cagliari) pokazuje, że się rozwinął. Myślę, że ostatnio przede wszystkim nabrał pewności siebie, co skutkuje większa swobodą i luzem w grze. Jednak jestem daleki od ogłaszania wielkiego przełomu. Problem w tym, że wciąż więcej meczów w jego wykonaniu jest przeciętna, albo wręcz słaba. Zachwyty nad popisowymi trikami, które nie przynoszą żadnej korzyści drużynie, z zasady odrzućmy. Gorzej, że Zielu wcale nie stał się osobą, która bierze na siebie ciężar gry i wydobywa drużynę z tarapatów. Zresztą, spójrzmy na mecze z czołowymi ekipami. Przeciwko Sassuolo i Milanowi wchodził z ławki i w żaden sposób nie odmienił gry drużyny. Z Lazio i Interem był słabiutki. Dobrze zagrał drugą połowę z Romą, ale i wtedy nie był wcale wiodącą postacią. No a swój najlepszy mecz w tym sezonie (z Atalantą) Napoli grało bez udziału Zielinskiego.
Pawel Bonik
Ciekawa jest ta koncepcja z Lozano na środku, ale wolałbym to traktować jako ciekawostkę, a nie rozwiązanie problemów z atakiem. Potrzebny nam jest ktoś taki, jak Osimhen. Szlag mnie trafia, kiedy sobie pomyślę, w jaki sposób przedłużyło mu się zwolnienie lekarskie.